Browar Książęcy

Browar Książęcy

Mikołowska 5

Browar Książęcy 1937r.
Browar Książęcy 1937r.

W 1629 r. w dokumencie będącym wyliczeniem majątku dolnośląskiego rodu Promnitzów pojawia się wzmianka o browarze w Tychach. Tę datę długo uważano za początek browarów tyskich, cały czas umieszcza się ją na etykietach czy puszkach. Jednak najprawdopodobniej tradycje piwowarskie są w Tychach są jeszcze starsze. Informacje o warzeniu piwa w majątku Promnitzów zawiera roczna księga dochodów pochodząca z 1613 roku.

Książęta pszczyńscy, którzy wybudowali browar, byli miłośnikami piwa. Oczekiwali więc, że trunek, który trafi na ich stół, będzie najwyższej jakości.

Przez kolejne dwa stulecia browar produkował piwo na lokalne potrzeby. Choć już w 1824 r. tyskie piwo zaczęto butelkować w szklanych butelkach. W połowie XIX w. Księstwem Pszczyńskim, na którego terenie leżały Tychy, zaczął rządzić ród Hochbergów. Była to jedna z najbogatszych rodzin śląskich i zarazem jedna z najpotężniejszych w całych ówczesnych Niemczech. Do tej pory władali majątkami w okolicach Wałbrzycha i zamkiem Książ.

Wkrótce król pruski nadał Hochbergom tytuł księcia “von Pless”, dziedziczony w linii męskiej.

Pierwszym Hochbergiem z tytułem był Jan Henryk X (Hans Heinrich), który rządził do 1855 r. Po nim schedę przejął jego syn Jan Henryk XI. Rządził on przez ponad 50 lat (zmarł w 1907 r.). Zaliczano go do dziesięciu najbogatszych ludzi w Europie, a browary w Tychach to tylko fragment jego majątku. Wchodził weń jeszcze m.in. pałac w Pszczynie, kopalnie, cementownie, tartaki, gorzelnie, elektrownie, kamieniołomy, fabryka celulozy.

W 1861 r. zadecydował o rozbudowie browaru w Tychach. Obok istniejących zabudowań powstała nowa warzelnia, chłodnia, słodownia, suszarnia. Później stworzono też lodownię. Ta ostatnia była niezbędna, by wytwarzać piwo dolnej fermentacji, czyli w niższych niż dotychczas temperaturach (7-12 stopni). Ten gatunek piwa powstał w Czechach zaledwie w 1842 r. Od miejsca powstania nazywany jest pilznerem. Zanim w Tychach zaczęto wytwarzać lód, trzeba było go skupować w całej okolicy. Łagodna zima mogła zniweczyć cały proces produkcji. W browarze pojawiły się też maszyny parowe, a w 1890 r. – elektryczność.

Browar rozwijał się dzięki położonej w pobliżu kolei warszawsko-wiedeńskiej. Dzięki bezpośredniemu z nią połączeniu można było sprzedawać piwo niemal w całej Europie.

Piwo tyskie pijano na cesarskim dworze w Berlinie czy na szczycie wieży Eiffla podczas jej otwarcia w 1889 roku. Pod koniec XIX wieku produkowano 10 mln litrów piwa, a Tychy stały się jednym z największych browarów na kontynencie. Browarom wiodło się tak dobrze, że każdy przejeżdżający położoną na ich terenie ulicą był częstowany piwem.

Na początku XX w. Jan Henryk XI umarł. Schedę przejął jego syn Jan Henryk XV.

Ten żołnierz, polityk i dyplomata nie miał już tak dobrej ręki do kierowania rodzinnym majątkiem. O wiele lepiej szło mu brylowanie na europejskich salonach. Po krótkiej karierze w pułku huzarów, który opuścił w stopniu porucznika, przez trzy lata podróżował po świecie, by następnie zostać dyplomatą. Najpierw pracował w ministerstwie spraw zagranicznych w Berlinie, tam poznał niemieckiego następcę tronu księcia Wilhelma Hohenzollerna i zaprzyjaźnił się z nim. Potem trafił do Brukseli i Paryża.

W 1890 r. na placówce w Londynie poznał swoją żonę Marię Teresę Olivię Cornwallis-West, powszechnie nazywaną Daisy. Pochodziła ona ze starej arystokratycznej, ale wtedy już zubożałej rodziny. Z tego związku narodziło się trzech synów: Jan, Aleksander i Konrad, zwany Bolkiem. Daisy uchodziła za jedną z najpiękniejszych kobiet tamtych czasów. Plotka o jej romansie z cesarzem niemieckim Wilhelmem II doprowadziła do rozwodu w 1923 r.

Po I wojnie światowej Tychy znalazły się w granicach Polski, a książęta pszczyńscy przyjęli polskie obywatelstwo. W 1918 r. Browar Książęcy przejął poprzez wykup akcji drugiego browaru w Tychach – Browaru Obywatelskiego. Browar ten powstał zaledwie 20 lat wcześniej, ale szybko stał się silną lokalną konkurencją.

Piwo Książęco Tyskie stało się znane w całym kraju, browar odwiedzał Józef Piłsudski, a później Ignacy Mościcki.

Książę Jan Henryk ożenił się ponownie. Jego małżonką została księżna hiszpańska Klotylda de Candamo. To małżeństwo również zakończyło się ogromnym skandalem. Klotylda uwiodła swojego najmłodszego pasierba Konrada.

Do problemów rodzinnych doszły kłopoty finansowe. W 1934 r. browary przeszły pod zarząd komisaryczny, bo właściciele unikali płacenia podatków.

Po II wojnie światowej browar przejęli pracownicy. Wkrótce został znacjonalizowany. Z powodu braku surowców produkowało się niewielkie ilości piwa, ok. 80 tys. hektolitrów.

Dopiero w latach 70. produkcja przekroczyła 1 mln hektolitrów. Z etykiet znikła też książęca korona, która wróciła na nie dopiero w latach 80.

W tym czasie połączono Browary Tyskie z Górnośląskimi Zakładami Piwowarskimi z Zabrza, ale nie wychodzi to firmie na dobre, m.in. odchodzi wielu pracowników, bo spada produkcja. Ten przymusowy mariaż kończy się w 1981 r.

W 1992 r. browary stały się jednoosobową spółką skarbu państwa funkcjonującą pod nazwą Browary Tyskie Górny Śląsk SA. Była to przymiarka do prywatyzacji. Zainteresowanych nią było nawet 40 inwestorów, którzy złożyli oferty wstępne.

Najpoważniejszymi kandydatami byli: australijski Foster’s, Heineken, austriacki BBAG oraz Kompania Piwna, czyli konsorcjum South African Brewery (SAB) i poznańskiej firmy Euro Agro Centrum należącej do Jana Kulczyka.

W 1993 r. kupił za 25 mln dolarów Browary Wielkopolskie “Lech”, czyli czwartego producenta piwa w kraju. Tychy były drugie, ustępując jedynie Elbrewery. Tyskie było wtedy ulubionym trunkiem Ślązaków. Aż 80 proc. produkcji piwa z Tych sprzedaje się w promieniu 80 km od zakładów.

To właśnie Kompania Piwna kupiła za 75 mln dolarów większościowy pakiet akcji Browarów Tyskich. W 1999 r. z połączenia Lecha i Browarów Tyskich powstała Kompania Piwowarska. Cztery lata później przejmuje białostocki Browar Dojlidy, a w 2008 r. – Browar Kielce. Ten ostatni wkrótce zamknięto, zwalniając całą załogę, czyli 130 osób. Zamknięcie browaru tłumaczono kryzysem i tym, że Kompania miała za duże moce produkcyjne.