Dom handlowy w starym stylu “Baron”, centrum handlowe w nieco nowszym i on - “szkieletor” między nimi. Straszy od kilkunastu lat i sprawia, że okolica, która znajduje się tuż obok tzw. zielonej osi miasta, jest raczej ponura, apokaliptyczna. Nie pomaga tymczasowy płot, na którym zawieszono banery reklamowe. Jest brzydko. Miejscówkę upodobali sobie graficiarze, bezdomni i koty, no ale przede wszystkim złomiarze. Tu i ówdzie brakuje prętów. Nieprzyjemnie i niebezpiecznie.




TYSCY RADNI W LUTYM ZADECYDOWALI

Nad sprawą pochylili się na lutowej sesji tyscy radni i poradzili. Przyjęto plan unicestwienia “szkieletora”, który niczym chwast wrzyna się w miejską tkankę, a konkretniej w jedną z głównych arterii Tychów. Teraz plan musi się ziścić, czyli uprawomocnić, na co potrzeba 30 dni, po czym tyscy urzędnicy przygotują wniosek o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego zarówno jeśli chodzi o grunt, jak i część konstrukcji “szkieletora”. Ile to może potrwać? Dwa miesiące a nawet pół roku, kolejne lata?

Zobaczymy... Dziś mijają dwa miesiące...

One thought on “Szkieletor – nadal stoi…

  1. Niestety cała ta sytuacja to błąd poprzednich władz rządzących w Tychach. Z początku ten szkielet budowało miasto do momentu aż skończyły się środki i władze wpadły na genialny pomysł sprzedajmy szkielet prywatnemu właścicielowi może wykończy to szybciej… od momentu tej transakcji pierwszemu właścicielowi prywatnemu szkieletor stoi nikt nie podjął się nawet próby wykończenia “brutala” z centrum. Na budowie od 1978 roku nie zmieniło się nic no może prócz zdjęcia z przodu zagrażających kawałków metalowej elewacji. Gdyby miasto tego nie sprzedało to na pewno byłby ten problem w jakiś sposób rozwiązany (wcześniejsze skończenie budowy lub wyburzenie) Dziś budowa czegokolwiek z wykorzystaniem tej konstrukcji jest nie realna – powstała w innych realiach w których budowano z innych materiałów, zatem pierwotny projekt jest od przynajmniej kilka-kilkanaście lat nieaktualny. Miasto nie może nic zrobić jeśli właściciel się nie zgodzi lub nie sprzeda tego miastu. Nawet na to wyżej wspomniane wywłaszczenie jak właściciel postawi się w sądzie każdy sąd mu to uzna skoro teraz nie może tam stać bo jest jakaś oś… To czemu w latach 70 wydano pozwolenie na budowę? – już wtedy Wejchertowie wraz z innymi architektami, budowniczymi ustalili zieloną oś. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest samo zawalenie się konstrukcji na które musimy poczekać ok. 20 lat. Przyznam że jest to jedna z najbardziej zagmatwanych spraw w Tychach od początku, trzeba pamiętać jednak o próbach budowy przez obecnego właściela kilka lat temu wtedy miasto miało gdzieś jego plan z budową chodnika wewnątrz szkieletora po chęci budowy ze zmianą konstrukcji na żel-bet miasto nie wydało pozwolenia na budowę ,sądzę że nawet jeśli jakimś cudem miasto “wywłaszczyło by” przód ,nie wiele to zmieni większa część jest nadal z tyłu, to jest faktyczny problem mimo tego przycięcia i tak widać będzie dalszą część nawet od al. Jana Pawła II. To będzie się niestety ciągnąć latami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *